You are currently viewing Skąd się biorą i ile wynoszą ceny energii dla Twojej firmy?

Skąd się biorą i ile wynoszą ceny energii dla Twojej firmy?

Na ostateczny koszt energii, który ponosi jej odbiorca składają się koszty przesyłu i dystrybucji oraz samej energii. Te pierwsze zatwierdza, przeważnie co roku, prezes Urzędu Regulacji Energetyki (URE) i nie o nich jest ten tekst. Dzisiaj przyjrzymy się drugiej składowej a mianowicie samej energii.

Jak być może wiesz, w przeciwieństwie do usługi dystrybucyjnej, gdzie odbiorca skazany jest na tzw. lokalnego monopolistę, energię elektryczną można kupić, w ramach uwolnionego rynku energii, od dowolnie wybranego sprzedawcy. Takie przedsiębiorstwa, zwane spółkami obrotu energią, posiadają koncesję wydaną przez URE i sprzedają energię w warunkach niemałej konkurencji.

No dobrze ale skąd się bierze cena, po której spółki obrotu (SO) oferują energię firmom. [Ten wpis jest o firmach właśnie, ponieważ odbiorcy w gospodarstwach domowych mogę także kupować energię wg taryf zatwierdzanych przez URE.] Otóż podstawą do rozpoczęcia wyceny oferty dla odbiorcy są aktualne ceny na Towarowej Giełdzie Energii. Ktoś mógłby zakładać, że jeśli konkretna spółka obrotu jest w dużej grupie kapitałowej, gdzie obecna jest także spółka wytwarzająca energię we własnych elektrowniach, taka SO będzie miała dostęp do niższych cen energii. Tak jednak nie jest. W ramach unijnej zasady „unbundlingu” odpowiednie regulacje zakazują łączyć spółkom działalność dystrybucyjną, wytwórczą i sprzedażową i każda z nich musi odbywać się niezależnie i całkowicie transparentnie. A to oznacza, że elektrownia musi sprzedawać energię po cenach giełdowych a spółka obrotu po tychże właśnie cenach energię nabywać. Między innymi dzięki takim regulacjom, tzw. niezależne spółki obrotu mogą na równi konkurować o odbiorcę z wielkimi grupami posiadającymi w swych zasobach m.in. elektrownie.

Jeśli więc Twoja firma szuka energii na kolejny rok, nazwijmy go rokiem Y+1, to podstawą do zbudowania dla Ciebie oferty przez SO, będzie aktualna cena kontraktu na energię z dostawą na rok Y+1 właśnie. Na Towarowej Giełdzie Energii (TGE) najchętniej handlowane są dwa rodzaje kontraktów – base oraz peak. Jeśli zawęzimy nasze rozważania do kontraktów rocznych to base oznacza dostawę takiej samej wielkości energii przez wszystkie godziny danego roku, podczas gdy peak oznacza równą dostawę energii w godzinach 7-22 we wszystkie dni robocze danego roku. Łatwo sobie wyobrazić, że ceny kontraktów typu peak są droższe od tych typu base bo na godzinowym rynku energii (każda godzina ma inną cenę) energia jest droższa w godzinach jej szczytowego zapotrzebowania. Z tego powodu gdy SO wycenia energię dla odbiorcy, z góry zakłada, że jego tzw. profil zużycia, będzie droższy niż base ze względu na większe zużycie energii w tzw. peaku. Niektórzy odbiorcy, zużywający energię 24h na dobę i 7 dni w tygodniu mają profil zużycie nieznacznie droższy niż base ale są i tacy, którzy np. pracują tylko od poniedziałku do piątku, w tych właśnie godzinach szczytowego zużycia energii i ich profile są droższe. Spółka obrotu może przyjąć tutaj dwa sposoby wyceny – albo podchodzić indywidualnie do każdego odbiorcy albo uśredniać profil dla całego swojego portfela. Przyjmijmy dla uproszczenia, że SO robi to wg drugiego podejścia i wycenia, że średni profil jej wszystkich odbiorców jest o 5% droższy niż base. Przepisy zobowiązują sprzedawców energii do ponoszenia jeszcze dwóch kosztów związanych ze sprzedażą energii do jej odbiorców. To podatek akcyzowy – obecnie wynoszący 5zł/MWh (a przed wybuchem pandemii COVID 20zł/MWh) oraz koszt zakupu i umorzenia tzw. praw majątkowych. Ten koszt trudniej podać bo istotnie zależy on m.in. od wahań cen wspomnianych praw ale w ostatnich latach wahał się w przedziale 10-30zł/MWh. Obecnie to poziom 10zł/MWh. Spółka obrotu musi także bilansować swoją sprzedaż do odbiorców czyli w uproszczeniu ponosić koszty tego, że nieprawidłowo zaprognozowała ich zużycie. Ma taka SO także koszty dostępu do rynku czy koszty własne no i chce osiągnąć jakąś marżę na prowadzonej działalności. Przyjmijmy, że koszty bilansowania to  6zł/MWh a wszystkie pozostałe to kolejne 6zł/MWh. Do tego przyjmijmy 2% marży, co przy cenie energii na poziomie 450zł/MWh oznacza 9zł/MWh.

Jeżeli faktycznie cena kontraktu base na Y+1 na TGE wynosiłaby w danej chwili 450zł/MWh to cena dla odbiorcy wyniesie nie mniej niż:

1,05 x 450 + 5 + 10 + 6 + 6 + 9 = 508,50zł/MWh netto.

Ot i cała tajemnica 😊

Ceny kontraktów notowanych na TGE, możesz śledzić tutaj: TGE – Kontrakty terminowe

W praktyce, w tym miejscu pojawia się jeszcze sprzedawca energii, który będzie chciał mieć prowizję ze sprzedaży energii odbiorcy, no ale to już zupełnie inna opowieść…

Ten post ma 2 komentarzy

  1. Darek

    508 to nierealna cena, nigdy nie miałem takiej oferty.

    1. K.Hrywniak

      Zgadza się, bo to cennik minimalny, do którego jeszcze sprzedawca dołoży swoją marżę handlową, dzięki której otrzyma prowizję ze sprzedaży energii. Im dana firma ma mniejsze zużycie energii tym ta marża jednostkowo będzie wyższa.

Dodaj komentarz